|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Elmuszka moderator

Dołączył: 15 Sie 2010 Posty: 4494
|
Wysłany: Wto 22 Maj 2012, 12:16 Temat postu: |
|
|
| ewelinka89 napisał: | Na drożdżach. Wydawały mi się na początek łatwiejsze, bo z zakwasu nie korzystałam, ale muszę spróbować i tego. Bardziej skupiłam się na braku jakiś zapychaczy, na pełnoziarnistej mące, braku chemii.. Do tej pory jak kupowaliśmy chleb (niby pełnoziarnisty, ale taki z tańszych.. za niecałe 4 zł) to po 3-4 dniach pleśniał itd. Ten nasz całkiem inaczej, więc jestem zadowolona.
Wiadomo, że sporo rad jest oczywista, ale np. kiedyś nie wpadłabym na to, że mięso, ryby (tak mi się teraz to przypomniało, bo robiłam śniadanie, a w lodówce ryby się rozmrażają;p) nie mogą się w temperaturze pokojowej (ani np. w ciepłej wodzie) rozmrażać, bo może powstać salmonella.. Wiele takich nawyków mamy i nawet nie pomyślimy, że mogą zaszkodzić;p |
Ewelinka, może podasz jakiś prosty przepis na chleb na drożdżach- najlepiej taki z ziarenkami
Zaliczyłam ostatnio debiut bułeczkowy, fajna sprawa, bo rośnie przez noc w lodówce a rano zostaje tylko wrzucić do piekarnika. Ale chciałabym nauczyć się piec coś ciemnego... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ewelajn moderator


Dołączył: 30 Sie 2011 Posty: 13532 Skąd: za 7 górami, za 7 lasami...
|
Wysłany: Wto 22 Maj 2012, 12:27 Temat postu: |
|
|
Elmuszko, jak będę u rodziców, to przydrę od nich przepis na fajnyc chlebek z ziarnami, wychodzi przepyszny, sama jeszcze nie robiłam, ale może też się zabiorę _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ewelinka89 moderator


Dołączył: 09 Mar 2011 Posty: 9831
|
Wysłany: Wto 22 Maj 2012, 13:17 Temat postu: |
|
|
| Elmuszka napisał: | | ewelinka89 napisał: | Na drożdżach. Wydawały mi się na początek łatwiejsze, bo z zakwasu nie korzystałam, ale muszę spróbować i tego. Bardziej skupiłam się na braku jakiś zapychaczy, na pełnoziarnistej mące, braku chemii.. Do tej pory jak kupowaliśmy chleb (niby pełnoziarnisty, ale taki z tańszych.. za niecałe 4 zł) to po 3-4 dniach pleśniał itd. Ten nasz całkiem inaczej, więc jestem zadowolona.
Wiadomo, że sporo rad jest oczywista, ale np. kiedyś nie wpadłabym na to, że mięso, ryby (tak mi się teraz to przypomniało, bo robiłam śniadanie, a w lodówce ryby się rozmrażają;p) nie mogą się w temperaturze pokojowej (ani np. w ciepłej wodzie) rozmrażać, bo może powstać salmonella.. Wiele takich nawyków mamy i nawet nie pomyślimy, że mogą zaszkodzić;p |
Ewelinka, może podasz jakiś prosty przepis na chleb na drożdżach- najlepiej taki z ziarenkami
Zaliczyłam ostatnio debiut bułeczkowy, fajna sprawa, bo rośnie przez noc w lodówce a rano zostaje tylko wrzucić do piekarnika. Ale chciałabym nauczyć się piec coś ciemnego... |
Na początku kupowałam mąkę do chleba lubelli, ale mam koło siebie Almę i zaczęłam też inne mąki, szczególnie te 2000 kupować. Przepisy czasami są różne i staram się sugerować trochę tym co na opakowaniu, ale często też widać, że na oko potrzeba więcej np. wody. Do tego z Lubelli daję 5 dag drożdży, ok 250 ml wody, pół kilo mąki, łyżeczkę soli.. A potem wg uznania ziarna, ja mam w tej chwili pestki słonecznika, dyni i sezam, to sypię duuuuużo pestek, a sezam na wierzch. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kasztanowa guru


Dołączył: 09 Sty 2012 Posty: 11191
|
Wysłany: Wto 22 Maj 2012, 16:42 Temat postu: |
|
|
| arsandra napisał: | | u mnie -7,4kg! juhu:) |
Gratulacje!
U mnie brak przyrządu do ważenia się  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Inka83 guru


Dołączył: 25 Mar 2011 Posty: 2075 Skąd: z piekła rodem
|
Wysłany: Wto 22 Maj 2012, 16:49 Temat postu: |
|
|
ewelinko, ja próbowałam wyhodować swój pierwszy zakwas, ale w nocy wyszedł ze słoika. Niedługo spróbuję raz jeszcze, bo jestem zwolenniczką chlebów żytnich, razowych, a takie powstają jedynie na zakwasie. Tych chemicznych gotowców o nazwie "zakwas", dostępnych w sklepach wolę nawet nie próbować.
Elmuszko, jeśli chodzi o ziarenka, to może skusisz się na chleb z musli? Bardzo łatwy w wykonaniu, piekłam go już kilka razy, zawsze wychodzi. Z przepisu wychodzi bochenek ok. 600 gram.
210 ml wody z mlekiem (pół na pół)
210 g mąki pszennej
40 g mąki żytniej
2 łyżeczki suchych drożdży instant
1 łyżeczka soli
10 g masła
15 g miodu
80 g muesli (dowolnego, ulubionego, ja ostatnio dałam domową granolę, wcześniej sypałam to, co miałam)
15 g suszonych moreli, drobno posiekanych
Wymieszać w misce suche składniki. Powoli wlewać mleko z wodą, dodać miód. Ręcznie lub mikserem wyrobić ciasto - będzie dosyć lepkie i geste. Na końcu dodać morele.
Przykryć miskę folią spożywczą i odstawić do wyrastania na ok. 40-60 minut.
Z ciasta uformować bochenek i włożyć go do małej keksówki (moja keksówka miała wymiary 16x10 cm).
Posypać wierzch otrębami/płatkami/mąką.
Przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania 30-40 minut.
Piekarnik nagrzać do 180 st C.
Przed wstawieniem chleba spryskać ścianki i dno piekarnika wodą.
Wstawić chleb i piec ok. 30-40 minut.
Dysponuję jeszcze kilkoma przepisami, także w razie czego mogę wrzucić. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
arsandra moderator


Dołączył: 19 Sie 2010 Posty: 5223 Skąd: Mazowieckie
|
Wysłany: Wto 22 Maj 2012, 18:41 Temat postu: |
|
|
Dziękuję pięknie za gratulacje:) w końcu zaczęłam czuć, że faktycznie jest mnie mniej...ubrania stały się za luźne - i już nie mówię o tych sprzed diety, tylko kupionych w trakcie - i oto moja ukochana piękna spódniczka z Orsaya wkurzała mnie dziś maksymalnie kręcąc się w każdą możliwą stronę i suwak miałam z boku, z przodu, wszędzie, a w aucie było mi mega niewygodnie tym bardziej. No ale i tak się cieszę, jeszcze troszkę, jeszcze ciut... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Elmuszka moderator

Dołączył: 15 Sie 2010 Posty: 4494
|
Wysłany: Wto 22 Maj 2012, 21:05 Temat postu: |
|
|
Ewelajn, to ja bardzo poproszę
Ewelinka, kupiłam zatem dzisiaj tę mąkę z lubelli, może jutro spróbuję coś zrobić, bo dziś to się skusiliśmy na bruschette na białych grzankach
Inkuś kochana, ten przepis z musli też mi się podoba, jejku kiedy ja to wszystko popróbuję?
Jestem w szoku, tak w ogóle, że tyle osób piecze chleby, nie spodziewałabym się tego...
Co do odchudzania, nie mam wagi, po ciuchach wiele nie widzę różnicy, ale czuję się zdecydowanie lepiej. Nogi mi mniej puchną! Super  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ewelinka89 moderator


Dołączył: 09 Mar 2011 Posty: 9831
|
Wysłany: Wto 22 Maj 2012, 22:28 Temat postu: |
|
|
| Elmuszka napisał: | Ewelajn, to ja bardzo poproszę
Ewelinka, kupiłam zatem dzisiaj tę mąkę z lubelli, może jutro spróbuję coś zrobić, bo dziś to się skusiliśmy na bruschette na białych grzankach
Inkuś kochana, ten przepis z musli też mi się podoba, jejku kiedy ja to wszystko popróbuję?
Jestem w szoku, tak w ogóle, że tyle osób piecze chleby, nie spodziewałabym się tego...
Co do odchudzania, nie mam wagi, po ciuchach wiele nie widzę różnicy, ale czuję się zdecydowanie lepiej. Nogi mi mniej puchną! Super  |
Co do bruchetty.. O ile chleb piekę, to na takie smakołyki białe często się kuszę. Albo bagietka z dobrym serkiem i winem <love>;p _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lusilla moderator


Dołączył: 22 Sty 2009 Posty: 6913 Skąd: inąd
|
Wysłany: Wto 22 Maj 2012, 22:34 Temat postu: |
|
|
O pieczeniu chleba sama muszę pomyśleć. Dobre chlebki drogie są w sklepach. A ja lubię ciemne, z ziarnem i najlepiej na zakwasie. Ale pewnie zrobienie chleba na zakwasie to wyższa szkoła jazdy.. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Inka83 guru


Dołączył: 25 Mar 2011 Posty: 2075 Skąd: z piekła rodem
|
Wysłany: Sro 23 Maj 2012, 14:30 Temat postu: |
|
|
| Elmuszka napisał: |
Jestem w szoku, tak w ogóle, że tyle osób piecze chleby, nie spodziewałabym się tego...
Co do odchudzania, nie mam wagi, po ciuchach wiele nie widzę różnicy, ale czuję się zdecydowanie lepiej. Nogi mi mniej puchną! Super  |
Wobec tego efekt odchudzania jest - lepsze samopoczucie. Gratuluję, Elmuszko.
A w sprawie chleba: tak bardzo często go nie piekę, bo od drożdżowca wolę taki na zakwasie. Dużo częściej kombinuję z bułeczkami, zarówno słodkimi, jak i wytrawnymi, z ziołami, suszonymi pomidorkami itp. Jednak bardzo lubię zapach chleba, roznoszący się podczas pieczenia, dlatego co jakiś czas robię ten drożdżowy.
I zapewniam Cię, że wszystko zdążysz wypróbować, będzie Cię ciągnęło po pierwszym udanym bochenku. Swój pierwszy, najprostszy chleb zjadłam wraz z mężem w ciągu jednego dnia. Z masłem. Także wszystko przed Tobą.
Lusi, samo zrobienie chleba na zakwasie nie jest trudne, najtrudniejsze (przynajmniej dla mnie) to wyhodowanie, a później dokarmianie zakwasu. Dwa razy już dostałam od ludzi zakwas i go uśmierciłam. Nie mam odpowiedniej temperatury w domu, żeby go stworzyć, bowiem mam jedynie 23 stopnie. Grzejniki zakręcone. Nie wiem, czy moja cierpliwość sięga też tak daleko, żeby go pilnować i dokarmiać później... Tym bardziej, że mam sprawdzone miejsce, gdzie można kupić świetny chleb na zakwasie, więc mam drogę na skróty.
arsandra, i ja gratuluję! Zapomniałam poprzednio napisać. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Zamknij
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Warszawa : Katowice : Kraków : Poznań : Wrocław : Łódź : Szczecin : Gdańsk : Toruń : Bydgoszcz : Częstochowa : Olsztyn : Rzeszów : Piła : Zielona Góra : Lublin : Kielce
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group |