Ślub-Wesele.pl - odwiedź nasz portal ! Fryzury ślubne 2016 Komis ślubny Baza firm Życzenia ślubne :: Portal dla nowoczesnych rodziców - AchTeDzieciaki.pl

Forum ślubne Ślub-Wesele.pl

Przygoda Jagódki zwana życiem ;)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 20, 21, 22, 23, 24, 25  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ślubne :: strona główna -> Nasze dzieciaczki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
marta_ges
moderator
moderator


Dołączył: 02 Paź 2009
Posty: 7062
Skąd: Lublin

PostWysłany: Pią 3 Lut 2012, 0:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hihihi fajne Very Happy U nas hitem jest zabawa w skrzyni z zabawkami Very Happy
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
LadyKey
uzależniony
uzależniony


Dołączył: 13 Sty 2010
Posty: 535
Skąd: okolice Wawy

PostWysłany: Pią 3 Lut 2012, 22:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nawet nie wiem jak to wszystko opisach i od czego zacząć... cały czas mam wrażenie, że w domu nie jestem traktowana poważnie i ogólnie mnie olewają... Gdy coś mówię przerywają w połowie mojego słowa i zaczynają całkiem o czymś innym gadać...
A teściowa traktuje mnie jak szczeniaka który zupełnie się nie zna... jakiś czas temu złapało mnie przeczucie, że popsuje się między nami z powodu wychowania Jagody i niestety się nie myliłam... chodzi od wczoraj na mnie obrażona i traktuje mnie jak powietrze...
Zaczęło się w niedzielę gdy mała po raz pierwszy dostała kaszkę mleczno-ryżową na drugie śniadanie a później zaczęłam dawać na wieczór (w niedzielę też) bo jak stwierdziła teściowa "gdyby miała zareagować to od razu byłaby reakcja" (nawiasem mówiąc od początku próbuje mnie przekonać do tej teorii przy wprowadzaniu nowości)
Od poniedziałku Jagoda zaczęła robić po 3-4 kupki dziennie (gdy wcześniej była jedna taka typowa groszkowa, bobkowa) i każda coraz luźniejsza. We środę w kupkach zaczęły się pojawiać nie strawione kawałki a w czwartek rano dziecko obudziło się z powodu silnej biegunkowej, śluzowo zielonej kupki. Zadzwoniłam zatem do lekarza pediatry (bo na dworzu -16 więc nie będę dziecka ciągnąć) i mówię jak to wygląda... "ale to może być od kataru. czasem gdy dzieci łykają katar to on wychodzi tamtą stroną" no tak, ale wcześniej gdy miała katar nie było tak.Poza tym jeszcze pamiętam jak to właśnie tak się zaczynało u mojej siostry, którą przez upór pediatry doprowadzili do silnych bóli brzuszka i biegunek z krwią, a zaczęło się od zielonej kupki ze śluzem w kilka dni po podaniu mleka modyfikowanego... poza tym mała jest rozmazana płaczliwa i broni się gy próbuje pomasować brzuszek...
"hmmm... no to rzeczywiście może być reakcja na mleko... przepiszę nutrimigen i zobaczymy czy coś się zmieni a dziś proszę już nie dawać tej kaszki" ok. Dziękuję, tak zrobię.
Wieczoram mała dostała kaszkę ryżową na moim mleku bo teściowa dała mi receptę tak późno że apteki były pozamykane.
Przyszła, rzuciła mi receptę z komentarzem że takie kupki to trzeba minimum tydzień obserwować, że wydziwiam i że lekarz przepisała mi mleko dla świętego spokoju. Poza tym nie ma powodów by uznać jagodę za alergika ale przynajmniej będę spokojniejsza a tym jej nie zaszkodzę. "Nawiasem mówiąc to powinien być jeden wielki glut umazany kupką a nie śladowe ilości śluzu" Ale przecież czy ja mówiłam że są śladowe ilości śluzu?! nie widziała pieluchy to dlaczego zakłada że wymyślam?! naprawdę uważą że chciałabym zaszkodzić własnemu dziecku?!? "o jezu zrobisz co będziesz uważała, jeśli nie chcesz posłuchać kogoś kto lepiej się zna na tym" i poszła.
M mówi że jest na mnie obrażona bo jej napyskowałam i dałam małej modyfikowane mimo jej sprzeciwu...

Normalnie mam już po dziurki w nosie takiego zachowania zwłaszcza że M wcale mi nie pomaga i nie stoi po mojej stronie... powtarza tylko że to ja jestem jej matką i to ja najwięcej czasu z nią spędzam i grzecznie kupuje to po co go wysyłam ale usuwa się w cień...
Jestem na granicy wytrzymałości tego wszystkiego... czasem mam ochotę nas spakować i wyprowadzić się do rodziców ale...
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
agattt
moderator
moderator


Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 13577

PostWysłany: Pią 3 Lut 2012, 22:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

LadyKey nie wiem jaki masz charakter, ja jestem pyskata. Nie pozwoliłabym się tak traktować. Uprzejmie, ale stanowczo powiedziałabym co myślę i niech się teściowa obraża. Obrazi się raz, drugi, trzeci i w końcu zrozumie. Wyobrażam sobie jak musi Ci być ciężko z tym, że musisz niemal się tłumaczyć z tego jak wychowujesz małą i jesteś pod ciągłym obstrzałem. Walcz o siebie, bo ta sytuacja naprawdę może zepsuć wiele między Tobą a Twoim mężem.
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
natalia_w
moderator
moderator


Dołączył: 02 Gru 2008
Posty: 4298
Skąd: Łódź

PostWysłany: Pią 3 Lut 2012, 22:16    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

... dziwię się że jeszcze tego nie zrobiłaś i nadal mieszkasz z teściową.
Poważnie.
Nie pisze tego ze złośliwości. Sama w ciągu jednego dnia znalazłam mieszkanie i następnego spakowałam łachy i wyprowadziłam się 70km dalej. Wiadomo, mieszkaliśmy z teściami, było lekko, można było odłożyć trochę kasy i w ogóle, teraz trochę gorzej, miesięcznie odłożyć możemy po 100zł, no może 200, kupę kasy idzie na wynajem i życie, ale święty spokój nie ma ceny.... I pewnie tylko dzięki temu nadal jesteśmy małżeństwem- szczęśliwym.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
serduszkox
guru
guru


Dołączył: 15 Maj 2011
Posty: 6453

PostWysłany: Sob 4 Lut 2012, 10:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja również Lady dziwię Ci się,że jeszcze mieszkasz z ta upiorną kobietą. To Twoje dziecko,Ty je wychowujesz. Rozumiem dobre rady,ale to co robi Twoja teściowa przekracza te cienką granicę między pomocą,a zwyczajnym wtrącaniem się w Wasze życie.
Na Twoim miejscu powiedziałabym teściowej co myślę o jej zachowaniu.
_________________
Pewności nie ma, ale jest szansa.. uśmiech
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
florzak
guru
guru


Dołączył: 12 Cze 2009
Posty: 5818

PostWysłany: Sob 4 Lut 2012, 11:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Współczuję Tobie, ale pamiętaj że to Ty jesteś matką i Ty decydujesz o tym co dla dziecka najlepsze!!
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
marta_ges
moderator
moderator


Dołączył: 02 Paź 2009
Posty: 7062
Skąd: Lublin

PostWysłany: Sob 4 Lut 2012, 16:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji Rolling Eyes nie myśleliście o mieszkaniu bez teściów?
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
shadow's wife
guru
guru


Dołączył: 15 Maj 2011
Posty: 10413
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob 4 Lut 2012, 21:35    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

LadyKey napisał:
"o jezu zrobisz co będziesz uważała, jeśli nie chcesz posłuchać kogoś kto lepiej się zna na tym" i poszła.
M mówi że jest na mnie obrażona bo jej napyskowałam i dałam małej modyfikowane mimo jej sprzeciwu...


Co najmniej dziwne, jest jej zachowanie. Wygląda mi to troszkę na to, jakby Ci, przepraszam ale zazdrościła, miała jakiś kompleks na punkcie tego, że teraz Twój mąż a jej syn żyje z Tobą i swoją córką? Sama chciała ją wychować, opiekować się nią... Już nie pierwszy raz taka sytuacja jest. I dziwi mnie to, że Twój małż ma takie podejście do tej sytuacji. Ty jesteś mamą Jagody, Ty wiesz co dla niej najlepsze.
Dziadkowie są od rozpieszczania, rodzice od wychowywania. To mama i tata będzie decydować o tym, kiedy i co da do zjedzenia swojemu dziecku, ile będzie obserwować niezdrowe kupki, kaszel i smarki. Kurka wodna! Z całym szacunkiem ale strasznie uparta i wredna baba z tej Twojej teściowej Confused
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
LadyKey
uzależniony
uzależniony


Dołączył: 13 Sty 2010
Posty: 535
Skąd: okolice Wawy

PostWysłany: Pon 6 Lut 2012, 11:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Teściowa jest do tej pory na mnie obrażona i unika mnie, a rzychodzi do nas (tak jak zapowiadała) wyłącznie wtedy gdy M jest....

M się buntował przeciw nutramigenie "bo to żywa chemia i psim żarciem śmierdzi" więc kupiliśmy w sklepie mleko o obniżonej zawartości laktozy... teściowa i lek pediatra nic nie wiedzą...
Póki co to mała dostaje na kolację to mleko z kaszą i nic się nie dzieje... wręcz wszystko wróciło do normy co tylko potwierdziło moją teorię ze to była reakcja na mleko, a dokładnie na laktozę w nim zawartą...

A teraz coś przyjemniejszego uśmiech
Jagoda w weekend nauczyła się raczkować Very HappyVery Happy dziś biegam za nią po mieszkaniu, obwiązuję filary kwadratowe poduszkami i obstawiam schody leżącymi krzesłami (bo M oczywiście jeszcze nie zamontował bramek)
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sandra88
guru
guru


Dołączył: 24 Cze 2010
Posty: 2877

PostWysłany: Pon 6 Lut 2012, 12:36    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no to gratuluje Very Happy mamcia możesz być dumna z osiągnięć córci uśmiech
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ślubne :: strona główna -> Nasze dzieciaczki Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 20, 21, 22, 23, 24, 25  Następny
Strona 21 z 25

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki.



Warszawa : Katowice : Kraków : Poznań : Wrocław : Łódź : Szczecin : Gdańsk : Toruń : Bydgoszcz : Częstochowa : Olsztyn : Rzeszów : Piła : Zielona Góra : Lublin : Kielce

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group