|
| View previous topic :: View next topic |
| Author |
Message |
ewaluna uzależniony


Joined: 18 Jun 2011 Posts: 623 Location: Z filmu Burtona
|
Posted: Tue 7 Feb 2012, 21:57 Post subject: |
|
|
| arsandra wrote: | Nie znam nikogo, kto ma takiego psa. Tyle, co czytaliśmy w sieci. Ale chętnie posłucham, jeśli miałaś do czynienia.  |
To są terriery,temperamentne,samodzielne,charakterne.Dużo energii,bystre,aktywne...niespożytkowana energia może obrócić się przeciwko właścicielowi (sporo Jacków trafia do adopcji bo ludzie nie zdają sobie sprawy jaka to wymagająca rasa.).Mają silne instynktu łowiecke,mogą być hałaśliwe.Muszą mieć zajęcie,jogging,aporty,agility inaczej miewają zapędy niszczycielskie.
Aktywność to jedno,ale trzeba je również pobudzać szkoleniowo.
Ludzie często bagatelizują potrzeby rasy," bo milutkie i malutkie" a tymczasem to są terriery.Inteligentne i zadziorne psy użytkowe!Bystre,ale uparte więc trzeba być konsekwentnym w szkoleniu i posiadać określoną wiedzę dotyczącą nauki psów.Dość niezależne,mogą wykorzystać słabość właściciela i próbować dominować.
Moim zdaniem trzeba się dogłębnie zapoznać z rasą,pojeździć na wystawy gdzie będzie okazja obcować z psami,właścicielami oraz hodowcami. |
|
| Back to top |
|
 |
arsandra moderator


Joined: 19 Aug 2010 Posts: 5223 Location: Mazowieckie
|
Posted: Tue 7 Feb 2012, 22:38 Post subject: |
|
|
Masz rację, trzeba się dokładnie zapoznać., bo tak człowiek może zrobić krzywdę i psu, i sobie.
Właśnie czytałam, że teriery są takie zadziorne, takie "małe cholerki". Kurde, jak do tego dorzucić mój charakter uparciucha, itp., to może wyjść niezła mieszanka wybuchowa. Troszkę tez boję się tego zapędu niszczycielskiego, ale hmmm, to chyba u większości może się objawić.
Tak naprawdę sama nie wiem, jaka rasa byłaby idealna. Dla mnie mógłby być kundelek, nie chodzi mi o to, żeby jeździć na wystawy, itp., moja babcia miała kundelka, ja miałam kundelka, ale boję się, że będzie chorowity, bo mój od początku miał problemy z trawieniem i też na to odszedł.
Na pewno pies nie może być duży (najbardziej chciałabym labradora, ale uważam, że w mieszkaniu to byłoby nam za ciasno). Chciałabym, żeby był pozytywnie nastawiony do dzieci, bo na pewno za jakiś czas będziemy chcieli powiększyć rodzinę, więc to bezwzględny warunek, żeby zaakceptował małą istotkę. Ze względu na sąsiadów - żeby nie darł się w wniebogłosy;) W razie potrzeb mogę do czesać, kąpać, ale ....hmm nie chcę, żeby pies spędzał więcej czasu u fryzjera i "przed lustrem" niż ja. Jeśli chodzi o jego aktywność - nie mam pojęcia o jakichś szkoleniach, nie potrzebuję psa do pracy. Owszem, zamierzam z nim spacerować, nie mam nic przeciwko jakiejś aktywności w granicach rozsądku. Chętnie go spakujemy w auto i gdzieś pojedziemy za miasto, żeby poszaleć. Sama lubię ludzi z charakterem, nie jakichś wystraszonych, energicznych, więc pies też musi być taki wyrazisty, nie jakiś ślamazarny. No i chciałabym, żeby wyglądał jak pies, tzn. nie żaden york (bez urazy, bo to też fajne psiaczki), z którego czasem ludzie robią jakieś nie wiadomo co, pies musi mieć uszko, ogonek, łapkę...no jak pies;)
Od razu wszelkie buldogi odrzucam, bo nieee podobają mi się.
ojej, ale się rozpisałam.... _________________
 |
|
| Back to top |
|
 |
serduszkox guru


Joined: 15 May 2011 Posts: 6453
|
Posted: Wed 8 Feb 2012, 0:43 Post subject: |
|
|
ja kocham boksery,mają wszystkie dobre cechy z Twoich oczekiwań z tym,że są wielkości labka więc nie wiem czy taki piesio Cię interesuje
Boksie są kochane,mają spokojny temperament,są łagodne do dzieci jak i do właścicieli Jedyna wada, są rakowcami szczególnie sutków i kiedy pies zrobi się starszy możliwe jest,że będzie wymagał intensywnego leczenia weterynaryjnego. Ale cóż, decydując się na zwierze,musimy być świadomi tego,że to nie zabawka i traktować jak równego sobie - jeśli sie coś dzieje to do lekarza...
Na prawde kocham boksie niedługo mam nadzieję będzie już możliwość zaadoptowania ogona do domku ( jeszcze 4 miesiące kwarantanny w domu ze względu na obecne bakterie parwawirozy) boksio będzie z fundacji SOS BOKSEROM.
Jeśli zdecydujesz się na jakąś rasę polecam szukanie nie tylko u hodowców,ale także w schronach i fundacjach bo psiaki są kochane,tylko często bardzo skrzywdzone przez los i trzeba czasu aby taki ogonek nabrał w pełni zaufania,lecz na dłuższą metę taki psiak jest najwspanialszym przyjacielem  _________________ Pewności nie ma, ale jest szansa..  |
|
| Back to top |
|
 |
arsandra moderator


Joined: 19 Aug 2010 Posts: 5223 Location: Mazowieckie
|
Posted: Wed 8 Feb 2012, 7:14 Post subject: |
|
|
Powiem Ci, że nie miałabym nic przeciwko adopcji,ale....jest taki problem, że ja nie mogę wchodzić na takie strony..ani broń Boże do schroniska (byłam raz w życiu w ramach akcji w szkole, jak na Mikołajki zbieraliśmy jedzenie dla nich i trzeba było zawieźć - skończyło się na płaczu i szybkim powrocie do autobusu:() one tak patrzą, że ja bym je wszystkie wzięła...;( nie mogę po prostu; jeśli ktoś by mi znalazł, pewnie bym zaadoptowała.
Ps, Serduszko, jak tak mówisz, to i bokserka bym pokochała. Ja wszystkie psy lubię tylko jak już mam mieć, to chyba nie powinno mi być obojętne jaki jednak wolałabym mniejszego a takie typowe buldogi pomarszczone mi się nie podobają chyba  _________________
 |
|
| Back to top |
|
 |
ewaluna uzależniony


Joined: 18 Jun 2011 Posts: 623 Location: Z filmu Burtona
|
Posted: Wed 8 Feb 2012, 8:33 Post subject: |
|
|
| arsandra wrote: | Masz rację, trzeba się dokładnie zapoznać., bo tak człowiek może zrobić krzywdę i psu, i sobie.
Właśnie czytałam, że teriery są takie zadziorne, takie "małe cholerki". Kurde, jak do tego dorzucić mój charakter uparciucha, itp., to może wyjść niezła mieszanka wybuchowa. Troszkę tez boję się tego zapędu niszczycielskiego, ale hmmm, to chyba u większości może się objawić.
Tak naprawdę sama nie wiem, jaka rasa byłaby idealna. Dla mnie mógłby być kundelek, nie chodzi mi o to, żeby jeździć na wystawy, itp., moja babcia miała kundelka, ja miałam kundelka, ale boję się, że będzie chorowity, bo mój od początku miał problemy z trawieniem i też na to odszedł.
Na pewno pies nie może być duży (najbardziej chciałabym labradora, ale uważam, że w mieszkaniu to byłoby nam za ciasno). Chciałabym, żeby był pozytywnie nastawiony do dzieci, bo na pewno za jakiś czas będziemy chcieli powiększyć rodzinę, więc to bezwzględny warunek, żeby zaakceptował małą istotkę. Ze względu na sąsiadów - żeby nie darł się w wniebogłosy;) W razie potrzeb mogę do czesać, kąpać, ale ....hmm nie chcę, żeby pies spędzał więcej czasu u fryzjera i "przed lustrem" niż ja. Jeśli chodzi o jego aktywność - nie mam pojęcia o jakichś szkoleniach, nie potrzebuję psa do pracy. Owszem, zamierzam z nim spacerować, nie mam nic przeciwko jakiejś aktywności w granicach rozsądku. Chętnie go spakujemy w auto i gdzieś pojedziemy za miasto, żeby poszaleć. Sama lubię ludzi z charakterem, nie jakichś wystraszonych, energicznych, więc pies też musi być taki wyrazisty, nie jakiś ślamazarny. No i chciałabym, żeby wyglądał jak pies, tzn. nie żaden york (bez urazy, bo to też fajne psiaczki), z którego czasem ludzie robią jakieś nie wiadomo co, pies musi mieć uszko, ogonek, łapkę...no jak pies;)
Od razu wszelkie buldogi odrzucam, bo nieee podobają mi się.
ojej, ale się rozpisałam.... |
Jestem zwolenniczką świadomego wybierania psów pod kątem temperamentu,naszych oczekiwań wobec rasy i tego na ile jesteśmy w stanie sprostać potrzebom konkretnego psa.Podoba mi się Twoje podejście,najpierw myśleć potem decydować
W przypadku ras,pamiętaj ,że od każdego wzorca są odstępstwa ,znaczenie ma również wychowanie i socjalizacja. Nie każdy buldog angielski będzie dystyngowany i nie każdy JRT będzie szaleńcem.Ale decydując się na konkretną rasę decydujesz się na wszelkie wady i zalety jakie są właściwe dla reprezentantów rasy.Niszczyć może każdy pies,który nie ma zapewnionej właściwej dawki zajęć.Prawdą jest,że teriery to bardzo aktywne i wymagające psy.To były niegdyś psy użytkowe więc pewne instynkty są silne i ....mogą uciążliwe(oczywiście,ludzie u wielu ras niestety stępili naturalne zapędy...na wielką niekorzyść dla psów).
Zdrowie to ciekawy temat,ja miałam kundelki,które były odporne na wszelkie choróbska znacznie bardziej niż mój obecny rodowodowy pies. Będąc w środowisku kynologicznym lat wiele obserwuję degradację zdrowia psów rasowych,wiele z nich jest obciążonych genetycznymi chorobami za co odpowiadają w dużej mierze ludzie.Wejdź na forum jakiejkolwiek rasy to włosy Ci staną dęba jak wiele psów choruje,niestety,kundelki zmiksowane genetycznie są bardziej odporne na paskudztwa niż często przerasowione psy ,które często muszą się tez borykać z dziedziczonymi,charakterystycznymi dla rasy schorzeniami(w mojej rasie nagminne są choroby nerek,serca u molosowatych często dysplazja...można tak wymieniać).
Jacki są szczekliwe,jak to terriery bywają niedelikatne więc trzeba uważać na nie w obecności dzieci. Nie mówię o agresji,mówię o charakterystycznym dla terierów braku gracji i delikatności Jak okazywać miłość to całym sobą...a to może boleć
Zwykle nie podsuwam ludziom ras bo uważam,że przy podejmowaniu decyzji na lata człowiek musi wykazać się samozaparciem,chęcią poznania i...cierpliwością.
Polecam udać się na wystawę psów.Tu masz spis wystaw http://www.zkwp.pl/zg/index.php?n=wys_lis2012
Popatrzeć na psy,jakieś na pewno przyciągną Twój wzrok. Porozmawiać z hodowcami czy właścicielami,poobserwować a potem w domu czytać (niemal każda rasa ma teraz swoje forum,gdzie spotkasz pasjonatów. Masz też Dogomania .pl).
Pamiętaj również,że to ,że na wystawie pies stoi wpatrzony we właściciela,dystyngowany i spokojny zupełnie nie świadczy o tym,że te psy tak mają.Do wystaw psy się przygotowuje aby się dobrze pokazały. |
|
| Back to top |
|
 |
Juliette guru


Joined: 05 Dec 2008 Posts: 2929
|
Posted: Wed 8 Feb 2012, 11:28 Post subject: |
|
|
Arsandro, sporo masz tych wymagań Do dłuższym namyślę przyszedł mi do głowy cavalier king charles spaniel. Pies nieduży (podobnej wielkości jak Jack Russel terrier), bardzo przyjacielski, łagodny dla dzieci i pozytywnie nastawiony do innych zwierząt, pozbawiony agresji, raczej uległy niż dominujący, umiarkowanie aktywny, ale żywy, lubiący zabawę, wymaga czesania, ale sierści się nie podcina. _________________
   |
|
| Back to top |
|
 |
serduszkox guru


Joined: 15 May 2011 Posts: 6453
|
Posted: Wed 8 Feb 2012, 13:41 Post subject: |
|
|
Arsandro dla mnie też odwiedziny w schronie są dużym przeżyciem na prawde bardzo smutnym przeżyciem..
Ale nie wszystkie psiaki do adopcji są w schronach, są domy tymczasowe,hoteliki.
Adopcja wiąże się z wizytą przed adopcyjną w Twoim domu,rozmową z opiekunem wyznaczonym na danego psiaka.Nie jest wiążąca,bo każda ze stron może zrezygnować. (Opiekun np może uznać,że nie masz warunków do trzymania konkretnego psa,bądź też charakter psa nie odpowiada Twoim oczekiwaniom)
Tu przykładowe mordeczki z DT w Wa-wie
I nie trzeba odbierać ich ze schroniska tylko z domku zastępczego,co nie jest tak traumatycznym przeżyciem jak wizyta w schronisku
Karat 3,5r.
http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/thumb?src=images/stories/psy/IJKL/Karat_01.JPG&w=400&h=400
Jana 1-2l.
http://www.sosbokserom.com.pl/index.php/thumb?src=images/stories/psy/IJKL/Jana_09.JPG&w=400&h=400
czyż nie są słodkie?  _________________ Pewności nie ma, ale jest szansa..  |
|
| Back to top |
|
 |
Smużka maniak


Joined: 25 Feb 2010 Posts: 1386
|
Posted: Wed 8 Feb 2012, 13:53 Post subject: |
|
|
Też jestem zwolenniczką świadomego wyboru rasy, dlatego lubię ludzi zniechęcać. Jeśli mimo to się zdecydują, to albo są nieodpowiedzialni, albo to naprawdę rasa dla nich.
Ja mam 2 PONy.
Chciałam psa pięknego (dla mnie piekny to długowłosy. Nigdy nie miałam krótkowłosego), mądrego, lubiącego się uczyć i pracować z właścicielem. Psa nieufnego w stosunku do obcych (niecierpię lizusków, które kochają tak samo mnie jak i mojego sąsiada). Psa z charakterem.
No i mam!
Czasem na to nawet narzekam, ale sama chciałam. Chciałam też psa dość tolerancyjnego w stosunku do małych zwierzątek w domu.
Moje suki są łagodne do luzem biegających świnek morskich, szczurów, kota.. Do innych psów bywają pyskate.
Obcym ludziom rzadko dają się pogłaskać.
Są pyskate i uparte.
Bardzo łatwo i chętnie się uczą.
Są aktywne, ale zamknięte w domu na wiele godzin tylko śpią i nie niszczą nic. Żadna z nich nawet jako szczenię nie zniszczyła mi nic!
Dobór odpowiedniej rasy to naprawdę podstawa.
Bo mając problemy "wychowawcze" zapominamy, że co prawda pies to mała cholera i zniszczył nam dom, ale za to nadal wygląda tak uroczo jak tego po nim oczekiwaliśmy.
Prędzej zapomni się o braku idealnego wyglądu, jeśli uda nam się zgrać z psem.  _________________ Ślub cywilny
Ślub kościelny
 |
|
| Back to top |
|
 |
limone guru


Joined: 14 Apr 2011 Posts: 3347
|
Posted: Wed 8 Feb 2012, 14:17 Post subject: |
|
|
... _________________

Last edited by limone on Mon 19 Nov 2012, 12:20; edited 1 time in total |
|
| Back to top |
|
 |
Smużka maniak


Joined: 25 Feb 2010 Posts: 1386
|
Posted: Wed 8 Feb 2012, 15:56 Post subject: |
|
|
Nie mam styczności z husky. Nie znam żadnego osobiście. Nikt z moich znajomych nie ma takiego psa.
Więc się nie wypowiem.
A co do zachowań niepożądanych. Na to składa się masa czynników.
Pies zwykle niszczy w domu, gdy się nudzi.
Można powiedzieć, że winą właściciela jest doprowadzenie do nudy psa.
Ale są rasy o różnej aktywności i w tych samych warunkach jeden będzie się nudził i przeżuwał nam kanapę (np. bulterier), a drugi będzie spał zwinięty w kłębuszek na tejże kanapie (cavalier).
Wybierając rasę, musimy wiedzieć, czego się spodziewać.
Psy nie są złe, tylko są przez człowieka wymodelowane tak, by pełnić określoną funkcję. Dlatego instynktownie będą miały ku tej funkcji predyspozycje. Tak już jest. Możemy walczyć z takim zachowaniem psa, bo np. nie podoba nam się, że nasz border collie zagania nasze dzieci, albo też wybrać psa, który został zaprogramowany do czynności, które nam nie przeszkadzają.
Ale to co napisałam, to ogromne uogólnienie.
Każdy pies jest inny.
P.S.
Ja słyszałam, że "najgłupsze" są charty afgańskie.
W tym rankingu husky był na 45 miejscu (na 89 możliwych).
Ale tam za 'inteligentne' uznano psy podatne na szkolenie. Uproszczając sprawę - Jeśli nie lubisz się uczyć, to znaczy, że jesteś głupia.
Z książki "Inteligencja psów" Stanleya Corena.
Fajna książka. Polecam. Opisuje różne rodzaje inteligencji. _________________ Ślub cywilny
Ślub kościelny
 |
|
| Back to top |
|
 |
|
|
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum
|
Zamknij
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Warszawa : Katowice : Kraków : Poznań : Wrocław : Łódź : Szczecin : Gdańsk : Toruń : Bydgoszcz : Częstochowa : Olsztyn : Rzeszów : Piła : Zielona Góra : Lublin : Kielce
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group |