Ślub-Wesele.pl - odwiedź nasz portal ! Fryzury ślubne 2016 Komis ślubny Baza firm Życzenia ślubne :: Portal dla nowoczesnych rodziców - AchTeDzieciaki.pl

Forum ślubne Ślub-Wesele.pl

Zmiana nazwiska, problem?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13 ... 42, 43, 44  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ślubne :: strona główna -> Ślub konkordatowy czy cywilny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Juliette
guru
guru


Dołączył: 05 Gru 2008
Posty: 2929

PostWysłany: Czw 11 Lut 2010, 15:07    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Juliette, równie dobrze mogę napisać, że przejmowanie nazwiska męża jest bezrefleksyjnym podążaniem za bezsensowną tradycją

Oczywiście że możesz tak powiedzieć bo tak też często jest oczko A ja wolę tradycję od mody język
Dla mnie przejęcie nazwiska męża to piękny symbol i bardzo się na to cieszę lol
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
penelope
uzależniony
uzależniony


Dołączył: 25 Sty 2010
Posty: 574

PostWysłany: Czw 11 Lut 2010, 15:10    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ha, MissIndependent, no i wreszcie mnie rozumiesz uśmiech Bardzo nie lubię uznawania takich rozwiązań za naturalne na zasadzie "zawsze tak było". "Zawsze" to żadne tłumaczenie oczko
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
MissIndependent
moderator
moderator


Dołączył: 05 Kwi 2008
Posty: 6409
Skąd: gliwice/zabrze

PostWysłany: Czw 11 Lut 2010, 15:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

to nie 'wreszcie'. ja też nie lubię uznawania czegoś za naturalne, bo tak się utarło Wink ja lubię mieć wybór i z niego skorzystać. a że sama ostatecznie zdecydowałam przyjąć nazwisko męża to jest efekt. mnie nie interesuje ani tradycja, ani moda, ani kontemplowanie mojej tożsamosci. ja lubię mieć wygodę Cool
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
penelope
uzależniony
uzależniony


Dołączył: 25 Sty 2010
Posty: 574

PostWysłany: Czw 11 Lut 2010, 15:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I to rozumiem uśmiech
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sadie
guru
guru


Dołączył: 12 Lut 2009
Posty: 3308
Skąd: Liversedge

PostWysłany: Pią 12 Lut 2010, 13:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a ja sie ciesze ze zmienilam nazwisko na mezowskie. Swojego po ojcu nie lubilam, nie chce miec z nim nic wiecej wspolnego i mozliwoc przejecia nazwiska Andyego przyjelam ze szczera radoscia. Generalnie mi zwisa co sobie kto wybiera (dwuczlonowe czy nie zmieniac wcale) ale dorabianie ideologi (przechodzenie spod wladzy pod wladze itd) to juz troche... niepowazne? Dla mnie tworzenie jednej rodziny jest wazne i zmiana kilku literek na papierku/plastiku jest niewielkim wyzeczeniem.
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
kociątko81
gaduła
gaduła


Dołączył: 02 Lut 2010
Posty: 349
Skąd: Wawa

PostWysłany: Pią 12 Lut 2010, 15:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

PENELOPE nie mogę się z Tobą zgodzić. Od kiedy to naszą tożsamość stanowi nazwisko? Czy zmieniając je z X na Y przestaję być sobą? W moim odczuciu zmiana nazwiska to symbolika. Oczywiście nie każdy musi ją akceptować i podążać śladami tradycji. Nie wydaje mi się jednak stosowne mówienie o przechodzeni spod władzy ojca we władanie męża. Nigdy nie byłam pod niczyimi rządami, a już z pewnością nie będzie o tym świadczyła zmiana nazwiska. Chcemy być rodziną i tyle. A rodzina = m.in. wspólne nazwisko.

Idąc tym tropem to już bardziej sam akt małżeństwa jest przejściem spod władzy ojca we władzę męża. Tata odprowadza Cię do ołtarza, oddaje narzeczonemu itp. język Przejęcie w 100% Razz

Tak już zupełnie poważnie mówiąc, pozbyłam się zapędów feministycznych. Odkąd poznałam mojego narzeczonego nie przeszkadza mi nic co jest związane z domem, gotowaniem itp.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sadie
guru
guru


Dołączył: 12 Lut 2009
Posty: 3308
Skąd: Liversedge

PostWysłany: Pią 12 Lut 2010, 16:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

przeszlam podobna droge. Nie widzialam sie w kuchni ani nic w tym rodzaju. Teraz mi to nie przeszkadza.
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
penelope
uzależniony
uzależniony


Dołączył: 25 Sty 2010
Posty: 574

PostWysłany: Pią 12 Lut 2010, 17:24    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

OK, rozumiem, przyjmuję argumentację związaną z nazwiskiem. Jeszcze raz mówię - chciałam po prostu pozanać Wasze zdanie na temat tego. Nie jest to dorabianie ideologii - tylko raczej uświadomienie sobie, co jest źródłem pewnych spraw, które dziś przyjmujemy jako naturalne. Warto wiedzieć, co się z tym wiąże. tak samo jak z białą suknią, którą przecież założę, choć jej symbolika mnie khem... nie dotyczy, jak większości z nas oczko
Nb jestem bardziej przywiązana do tej tradycji, w której to para idzie od drzwi kościoła razem niz do zwyczaju odprowazdzania córki przez ojca. Ale to już na marginesie.

Ale co ma feminizm do kuchni?
Ja uwielbiam piec ciasta uśmiech Gotować lubię, ale wtedy, kiedy mam na to czas... A, kiedyś jeszcze lubiłam robić na drutach, ale niestety czasu mi brakuje.
Jestem feministką, oczywiście. A mój mężczyzna jest feministą, choć nie wiem, czy użyłby tego słowa wprost. Parę dni po tym jak Go poznałam, opowiadałam mu z zapałem o przygotowaniach do Manify. Jakoś go to nie odstaszyło uśmiech
Błagam, nie posługujcie się stereotypami w stosunku do feminizmu uśmiech
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
MissIndependent
moderator
moderator


Dołączył: 05 Kwi 2008
Posty: 6409
Skąd: gliwice/zabrze

PostWysłany: Sob 13 Lut 2010, 14:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ta cała symbolika... nazwiska, biała suknia, welony i inne sprawy.... nie sądzę, by w tych czasach to obowiązywało i nie sądzę, by większość na to patrzyła Cool to już nie te czasy, nie jesteśmy podniczyją władzą i mnie na przykład bawią takie problemy. każdemu powiem: zrób jak Ci wygodnie, jak uważasz za stosowne, ale nie baw się w odczytywanie symboliki. nie licząc tego, że biała suknia nie jest i nigdy nie była symbolem dziewictwa, welon również. co najwyżej wianek takim symbolem był.
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Agnusss
uzależniony
uzależniony


Dołączył: 11 Lip 2009
Posty: 947

PostWysłany: Sob 13 Lut 2010, 15:12    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wczoraj w odpowiedniej rubryce dokumentu USC wpisałam nazwisko narzeczonego jako to, które będę nosić po ślubie.
Moje panieńskie nazwisko ma chyba co 2 osoba w Polsce i mam dość bycia statystyczną lub przeciętną.
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ślubne :: strona główna -> Ślub konkordatowy czy cywilny Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13 ... 42, 43, 44  Następny
Strona 12 z 44

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki.



Warszawa : Katowice : Kraków : Poznań : Wrocław : Łódź : Szczecin : Gdańsk : Toruń : Bydgoszcz : Częstochowa : Olsztyn : Rzeszów : Piła : Zielona Góra : Lublin : Kielce

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group