|
Forum ślubne Ślub-Wesele.pl
|
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Juliette guru


Dołączył: 05 Gru 2008 Posty: 2929
|
Wysłany: Sro 16 Maj 2012, 19:54 Temat postu: |
|
|
Tak, teściowie są kochani
Mój teść już mi zapowiedział, że ze swoimi wnukami będzie robił co mu się podoba i zdanie rodziców nie będzie go obchodziło
Może się zdziwić  _________________
  
Ostatnio zmieniony przez Juliette dnia Czw 17 Maj 2012, 13:53, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
niunia32 maniak


Dołączył: 16 Lut 2009 Posty: 1310 Skąd: Tychy
|
Wysłany: Sro 16 Maj 2012, 20:07 Temat postu: |
|
|
oj to ja już się boję co moja teściowa będzie wyprawiać.
wiem, że moi rodzice zrobią jak ja chcę, bo już mi mama to zapowiedziała _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shadow's wife guru

Dołączył: 15 Maj 2011 Posty: 10413 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro 16 Maj 2012, 21:33 Temat postu: |
|
|
O rany Ja jestem dość otwarta i bezpośrednia, więc myślę że mimo szacunku jakim darzę moich przyszłych teściów źle by się to skończyło.
A z mężem to bym rozmowę przeprowadziła porządną, żeby mu w pięty poszło... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
blondyna142 guru


Dołączył: 20 Sie 2010 Posty: 2559
|
Wysłany: Czw 17 Maj 2012, 7:22 Temat postu: |
|
|
| niunia32 napisał: | oj to ja już się boję co moja teściowa będzie wyprawiać.
wiem, że moi rodzice zrobią jak ja chcę, bo już mi mama to zapowiedziała |
teściowie ................ jak sobie pomyśle, że wogóle mam im dziecko pokazać to mnei telepie. a co dopiero jak mi się będą wtrącać _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nimfa moderator


Dołączył: 02 Lip 2009 Posty: 10588
|
Wysłany: Czw 17 Maj 2012, 10:17 Temat postu: |
|
|
Zaczynam się cieszyć, że mam takich a nie innych teściów  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
marta_ges moderator

Dołączył: 02 Paź 2009 Posty: 7062 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Czw 17 Maj 2012, 11:26 Temat postu: |
|
|
Ja też chociaż teść zebrał opierdziel,bo sadzał Antka na biurku i pozwalał mu bawić się kompem, a potem w domu Młody chciał robić to samo  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pinesska guru


Dołączył: 21 Mar 2011 Posty: 2039 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw 17 Maj 2012, 14:15 Temat postu: |
|
|
To moja teściowa przyleciała w tym samym dniu co urodziłam i wyobraźcie sobie zabrała na łapy Emilke, mozecie sobie wyobrazić moja zdziwienie i oburzenie.... powiedziałam zeby ją odstawiła bo dziecka nawet doby nie skończyło, rąk nie umyła tylko z drogi przyleciała i mnie o zdanie nie spytała jakby to było jej dziecko.
Tydzień później też przyjechała i na łapy chciłą ją brać to odrazu stanowczo powiedziałam ze Emilka tydzien dopiero skończyła i na noszenie przyjdzie czas. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nheledore moderator


Dołączył: 15 Lip 2011 Posty: 6798 Skąd: K/T
|
Wysłany: Czw 17 Maj 2012, 15:09 Temat postu: |
|
|
| Pinesska napisał: | To moja teściowa przyleciała w tym samym dniu co urodziłam i wyobraźcie sobie zabrała na łapy Emilke, mozecie sobie wyobrazić moja zdziwienie i oburzenie.... powiedziałam zeby ją odstawiła bo dziecka nawet doby nie skończyło, rąk nie umyła tylko z drogi przyleciała i mnie o zdanie nie spytała jakby to było jej dziecko.
Tydzień później też przyjechała i na łapy chciłą ją brać to odrazu stanowczo powiedziałam ze Emilka tydzien dopiero skończyła i na noszenie przyjdzie czas. |
Przykro mi, ja nie potrafię sobie wyobrazić Twojego oburzenia
W końcu to jej wnuczka, prawda? Lepiej byłoby gdyby nie była zainteresowana Emilką? Lepiej byś się z tym czuła, gdyby zignorowała fakt, że się urodziła?
Może jestem dziwna, ale nadmierne przestrzeganie jakichś z palca wyssanych wytycznych mnie odrzuca. Niby czemu tygodniowego malucha nie wolno na ręce brać? Albo takiego dobowego? Wiesz, że nie da się izolować dziecka od wszystkich niebezpieczeństw, bakterii, zarazków etc?
Poza tym dziwne stwierdzenie "łapy".
Obyś się powstrzymywała w przyszłości przed Emilką mówić takie rzeczy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina1984 guru

Dołączył: 31 Lip 2011 Posty: 6034
|
Wysłany: Czw 17 Maj 2012, 15:13 Temat postu: |
|
|
W dniu porodu trochę rozumiem- ale potem chyba nie był to straszny problem?? My mamy takich pochrzanionych znajomych, gdzie dziecko ma ponad ROK, a zanim go w ogóle dotkniemy, wszyscy musimy myć ręce.
Czujemy sie co najmniej jak niemile widziane brudasy. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nheledore moderator


Dołączył: 15 Lip 2011 Posty: 6798 Skąd: K/T
|
Wysłany: Czw 17 Maj 2012, 15:15 Temat postu: |
|
|
| Karolina1984 napisał: | W dniu porodu trochę rozumiem- ale potem chyba nie był to straszny problem?? My mamy takich pochrzanionych znajomych, gdzie dziecko ma ponad ROK, a zanim go w ogóle dotkniemy, wszyscy musimy myć ręce.
Czujemy sie co najmniej jak niemile widziane brudasy. |
Dzizaaa, jak mnie taka sterylność irytuje
Też mieliśmy w rodzinie przypadek, że wszystko było wyparzane, a woda mineralna GOTOWANA. Ręce, nie ręce, wszystko trzeba było myć :/
Na szczęście, mała podrosła i zaczęła wszystko pchać do buzi, odpuścili, bo inaczej sfiksowaliby
edit: swoją drogą, taki dopiero narodzony dzidziuś w betach jest, w rożku, żeby choć trochę się czuł jak w brzuszku. Chyba zarazki przez ten rożek nie przełażą? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Zamknij
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Warszawa : Katowice : Kraków : Poznań : Wrocław : Łódź : Szczecin : Gdańsk : Toruń : Bydgoszcz : Częstochowa : Olsztyn : Rzeszów : Piła : Zielona Góra : Lublin : Kielce
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group |
|
|