|
Forum ślubne Ślub-Wesele.pl
|
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
..::Nati::.. maniak


Dołączył: 03 Mar 2010 Posty: 1030
|
Wysłany: Pon 26 Kwi 2010, 8:13 Temat postu: |
|
|
A mi się podoba mężuś i żonka
Liziii my choć nie mieszkamy razem to i tak już od dłuższego czasu mamy kase wspólną i dawno wspólnie zarządzamy kasą w sumie to ja głównie zarządzam hehe,chociaż mój P też wiecej ode mnie zarabia dlatego w tym temacie u nas po ślubie za dużo się nie zmieni _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Annoula gaduła


Dołączył: 10 Mar 2010 Posty: 333
|
Wysłany: Pon 26 Kwi 2010, 8:25 Temat postu: |
|
|
| dorotam napisał: | a my o tym kiedyś rozmawialiśmy i będzie dalej kochanie itd
chociaż czasem się śmiejemy ,szczególnie jak coś chce jedno albo drugie ..i wtedy jest : meżu,żono ale teraz przedtawiamy się narzeczony,narzeczona ,więc czekam jak i dziewczyny żeby powiedzieć to jest mój mąż i by mój D przedstawił mnie jako swoją żonę bo to wtedy tak dumnie brzmi  |
Dorotam zgadzam się z Tobą, "mężu i żono" brzmi bardzo dumnie i chciałabym być zawsze tak nazywana zwłaszcza przed znajomymi. Generalnie podobają mi się takie zwroty, odrazu wiadomo kto jest kto:-) _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sasetka maniak


Dołączył: 10 Wrz 2007 Posty: 1119 Skąd: Kielce
|
Wysłany: Sro 28 Kwi 2010, 14:56 Temat postu: |
|
|
| deina napisał: | Jest taki uroczy wiersz Tuwima o przyjemności przestawiania się na żono/mężu: "I myślę, i wspominam, i przypominam sobie, I modlę się, i płaczę, i ludziom ściskam dłonie, I śmieję się do siebie, i nie wiem sam, co robię, I ze wzruszeniem mówię: ja z żoną, żona, żonie..."
Mojemu M. się ten wiersz strasznie podoba, bo on się nie może doczekać tej żony:) | 4
Mnie mój M nazywa żoncia, żoneczka albo po prostu Kochanie  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sadie guru


Dołączył: 12 Lut 2009 Posty: 3308 Skąd: Liversedge
|
Wysłany: Sro 28 Kwi 2010, 16:22 Temat postu: |
|
|
niekoniecznie "mezu, obiad". Od tego jest imie. "Andy, obiad." W koncu poza byciem mezem jest takze Andym Ale fajnie to brzmi jak np w luznej rozmowie sie slyszy "Wczoraj, moja zona..." "dla mojej zony". _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Liziii guru


Dołączył: 23 Sie 2009 Posty: 6311
|
Wysłany: Sro 28 Kwi 2010, 16:59 Temat postu: |
|
|
Oj lepiej zeby M tak o mnie nie mowil Nie lubie przesady - tak jak drazni mnie kochaniowanie "kochanie, podaj kapcie" "kochanie to" kochanie tamto sramto...  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ewqa04 guru

Dołączył: 17 Sty 2010 Posty: 4995
|
Wysłany: Sro 28 Kwi 2010, 17:04 Temat postu: |
|
|
Mój Luby zwraca sie do mnie per Kochanie ewentualnie Skarbie ewentualnie Misiaczku W jego ustach brzmi to tak naturalnie Czasem, gdy mówi, że mnie kocha to proszę, żeby dodał imię - tak kontrolnie sprawdzam, czy jeszcze je pamięta
Ale to pieszczotliwe zwracanie sie do mnie wcale mi nie przeszkadza, i wiem, że niestety kiedyś się skończy (oby jak najpóźniej ) A po imieniu mówią do mnie wszyscy, więc nie jest to nic nowego
Ale i tak nie mogę sie doczekać "żony "  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
metka moderator


Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 3676
|
Wysłany: Sro 28 Kwi 2010, 18:52 Temat postu: |
|
|
Dziewczyny, ja nie usłyszałam od mojego Połówka swojego imienia od początku jak jesteśmy razem. Teraz jak sobie o tym pomyślę, to śmiać mi się chce
przyjęły się zdrobnienia, którymi do siebie się zwracamy i pewnie dopiero podczas przysięgi usłyszę jak się nazywam.... o ile pamięta  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
straszna_dama guru


Dołączył: 13 Mar 2010 Posty: 6180 Skąd: Göteborg/Szwecja
|
Wysłany: Sro 28 Kwi 2010, 18:58 Temat postu: |
|
|
| metka napisał: |
przyjęły się zdrobnienia, którymi do siebie się zwracamy i pewnie dopiero podczas przysięgi usłyszę jak się nazywam.... o ile pamięta  |
Na szczęście przysięgę dyktuje ksiądz i tylko się ją powtarza  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dorotam guru


Dołączył: 10 Mar 2010 Posty: 3470 Skąd: :))
|
Wysłany: Sro 28 Kwi 2010, 19:02 Temat postu: |
|
|
o jej... rzeczywiście.. jakoś tak nie przywiązywałam uwagi do tego... ale mój d też mi nie mówi po imieniu .. albo zdarza się to bardzo rzadko... i tym sposobem nawet własne imię staje się jakimś wyjątkiem  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ewqa04 guru

Dołączył: 17 Sty 2010 Posty: 4995
|
Wysłany: Sro 28 Kwi 2010, 19:03 Temat postu: |
|
|
| straszna_dama napisał: | | metka napisał: |
przyjęły się zdrobnienia, którymi do siebie się zwracamy i pewnie dopiero podczas przysięgi usłyszę jak się nazywam.... o ile pamięta  |
Na szczęście przysięgę dyktuje ksiądz i tylko się ją powtarza  |
Niby tak, ale na weselu u mojego kuzynostwa ksiądz powiedział: Biorę sobie Ciebie Urszulo... a Pan Młody wystawia oczy i nic Zawsze i wszyscy mówili do niej Beato... Ale byla jazda, ksiądz chyba dwa razy powtarzał  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Zamknij
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Warszawa : Katowice : Kraków : Poznań : Wrocław : Łódź : Szczecin : Gdańsk : Toruń : Bydgoszcz : Częstochowa : Olsztyn : Rzeszów : Piła : Zielona Góra : Lublin : Kielce
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group |
|
|