Ślub-Wesele.pl - odwiedź nasz portal ! Fryzury ślubne 2016 Komis ślubny Baza firm Życzenia ślubne :: Portal dla nowoczesnych rodziców - AchTeDzieciaki.pl

Forum ślubne Ślub-Wesele.pl

Niemowlę vs. pupil w domu
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ślubne :: strona główna -> Plotki i porady doświadczonych mam
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kasiek86
guru
guru


Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 6450

PostWysłany: Wto 11 Lis 2014, 18:15    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Psa należy przygotowywać dużo wcześniej, że idzie inne. Nie pamiętam dokłądnie jak to było u mnie, ale zmienialiśmy powoli poziom uwagi jaki skupialiśmy na psie jeszcze zanim Filipo się urodził. Jak byłam w szpitalu to mój mąż przyniósł psu do powąchania pierwsze ubanie w któe Filip był ubrany po porodzie i z nim spał pies, aby przyzwyczaił się do zapachu. Po drugie pies przyszedł do dziecka, nie dziecko do psa (aby poznał hierarchię) gdy wróciliśmy ze szpitala, pies wyszedł z domu na spacer, wócił, jak już byliśmy od jakiegos czasu w domu. po trzecie pies nie był odpychany od dziecka Zwierzę musi poznać coś nowego każdym zmysłem, więc pozwalaliśmy obwąchiwać, oblizywać itd. Nie odganialiśmy aby pies nie czuł się zazdrosny, ale z drugiej strony już wcześniej pokazywaliśmy gdzie jest jego miejsce w stadzie - czyli na samym końcu, ale o to polecam zadbać dużo przed pojawieniem się dziecka.

W ogóle jeśli was niepokoi jak to będzie, lub jeśli zwierze jest bardzo zaborcze lub agresywne to polecam wizytę u behawiorysty,aby nie popełnić błędów i aby nie okazało się, że niestety zwierze szuka nowego domu
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oli_a
guru
guru


Dołączył: 05 Sie 2012
Posty: 2139
Skąd: AT

PostWysłany: Sro 12 Lis 2014, 22:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To chyba tylko u nas nie jest za różowo. Zdecydowaliśmy sie na kastrację, późno bo późno- pies miał 2 lata. Na świecie juz był Oliver. No i jednym słowem pies zgłupiał. Długo by pisac jak sie zmienił. Wcześniej tez był czesto "agresywny" ale tylko do psów, teraz rzuca sie i na psy i na suczki. Co dziwne tylko jak idzie na smyczy. W parku dla psów ładnie sie bawi. Dlatego na popołudniowy spacer staram sie go brać zeby mógł pobiegać bez smyczy.
Szczekanie w domu czesto doprowadza mnie na granice wytrzymałości. Rodzina ma zapowiedziane zeby nie dzwonić domofonem lub dzwonkiem, pies zaczyna tak szczekać na co Oliver reaguje rozpaczliwym płaczem.
Co do Olivera to rożnie, jak sama daje go do psa to pies warczy i ucieka, a jak Oliver siedzi sam to pies przynosi mu swoje zabawki i czeka az Mały mu rzuci język albo jak Oliver je wafelka ryżowego, pies tylko czeka az kawałek mu spadnie, raz nawet mu z rączki wyciągnął.
Jak nasz Dżudżu spi w pokoju i niania jest włączona, jak sie tylko obudzi pies pierwszy leci. Jest nadpobudliwy, ciężki do ogarnięcia. Ciągnie na smyczy. A spróbuj na niego krzyknąć albo chociaz groźniej spojrzeć odrazu sie zesika!
Ostatnio miałam kryzys i zaczęłam szukać dla niego domu, jak juz znalazłam, to nie miałam serca go oddać.
A teraz, co wydarzyło sie ostatnio: Oliver przed kąpielą paradował na golasa no i zrobił kupkę, która spadła na ziemie, pies podbiegł i ja zjadł... Shocked zdebialam!wykrzyknik Nie wiem... U nas chyba wizyta u jakiegoś psiego psychologa albo wlasnie behawiorzysty jest nieunikniona. Myślałam tez o szkole dla psów, problem to czas. Przed dzieckiem, byliśmy praktycznie cały czas w pracy (tzn nie tyle czasu ze pies był ciagle sam), teraz jest Oliver, maz do 18-19 w pracy. Raz mi babka powiedziała żebym z dzieckiem do szkoły dla psów chodziła, z wózkiem, bardzo mnie ciekawi jak ona to sobie wyobraża, widać ze niektórzy nie maja dzieci...
Cieżko to sobie wszystko wyobrażam, zima pakowanie Olivera w kombinezon i z psem. U nas juz teraz jest mordęgą z zakładaniem kurtki... smutny
_________________
Patryk <3

Oliver <3
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ruda_wiewiórka
moderator
moderator


Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 12149
Skąd: Ze Stumilowego lasu :)

PostWysłany: Czw 13 Lis 2014, 9:50    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oli_a wasz pies jest już starszy, będzie Wam trudno go wytrenować w szkółce. Oni najchętniej podejmują się szkolenia szczeniaków. ALE! Wszystko się da wypracować. Spróbuj metodą pozytywnych wzmacniaczy. nagradzaj go za dobre zachowanie, strofuj za złe.
To, ze zjadł kupę to się nie ma czemu dziwić. Psy nie ruszą psiej kupy, za to ludzka, hmmm to jest dla nich jak pożywienie (wiem, okropnie brzmi) ale tam są jakieś zapachy czy coś co psa przyciąga(nie pamiętam niestety dokładnie o co tu chodziło, ale jakieś zatrważające to zachowanie nie jest).
Do szkoły dla psów z dzieckiem - też mi pomysł. I co to da? Przecież pies nie jest wobec niego agresywny, nie atakuje go. Takie pomysły uwielbiam. Rolling Eyes Pies ma być posłuszny wobec właściciela a dziecko co da na tresurze? Będzie mu komendy wydawać? Rolling Eyes

On się zmienił po kastracji czy teraz go chcecie kastrować bo się zmienił po przybyciu do domu małego?

Popieram Kasika, psa trzeba przygotować na przyjście nowego członka rodziny już będąc w ciąży.
A po pojawieniu się dziecka nie można psa odsunąć od siebie, bo zgłupieje i będzie się robił zaborczy.

Ale to wszytsko jest do wypracowania. Nie oddaje się wieloletniego przyjaciela do schroniska czy gdziekolwiek bo się dziecko urodziło! Dla niego to też jest trauma, ze został przerzucony na inny plan.
U nas jest tak, że Grooviak dzieci uwielbiał, do czasu aż jakiś bachor zrobił mu krzywdę, teraz ucieka od nich, boi się i piszczy. Wypracowujemy z nim to. Spotkania z dziećmi, zabawa i jest lepiej. Także, Oli_a spróbuj zabawą redukować jego złe zachowania i nagradzać za dobre...
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
say_yes
guru
guru


Dołączył: 25 Lip 2012
Posty: 4595
Skąd: Varsovia

PostWysłany: Czw 13 Lis 2014, 11:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie wyobrażam sobie oddania psa, to nawet nie wchodzi w grę.
On za bardzo jest do nas przyzwyczajony.
A poza tym to nasz członek rodziny! uśmiech
Na spacerze źle reaguje tylko na większe od siebie psy, ale też nie na wszystkie.
Też się staram za każdym razem mieć przy sobie jakiś przysmak
i wzmacniać w nim pozytywne zachowania.
Negatywne od razu są korygowane.
Na spacerach raczej się nie ciągnie.
Tylko jak idziemy do samochodu to jest strasznie podniecony.
A tak ładnie chodzi.

Oli_a my też późno wykastrowaliśmy naszego, miał 7,5 roku.
Po tym jednak się trochę wyciszył i złagodniał.

No ale w domu ze szczekaniem też walczymy.
Już przerabialiśmy kantar, obroże antyszczekową, przysmaki.
Te ostatnie jako tako działają, ale to jeszcze nie to.
Na dźwięk dzwonka domofonu/pukanie do drzwi jest jedna reakcja: głośny szczek. :/

Inną sprawą jest to, że drzwi w drzwi mieszka para z amstafem, który go pogryzł.
I ten jak tylko kogoś u nich usłyszy to też od razu się jeży i szczeka...
Niby jak wstanę to odchodzi od drzwi ale jeszcze chwilę trwa zanim go wyciszę. Rolling Eyes

Ubranko ze szpitala na pewno damy mu do wąchania najpierw, żeby poznał nowy zapach.
Wyprowadzenie go z domu też jest dobrym pomysłem uśmiech.
Wąchania i lizania zabraniać nie będę, bo musi się zaprzyjaźnić z Maluchem uśmiech
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ruda_wiewiórka
moderator
moderator


Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 12149
Skąd: Ze Stumilowego lasu :)

PostWysłany: Czw 13 Lis 2014, 11:41    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Say a spróbuj wytrenować z nim komendę "spokój". Jak zacznie wariować/szczekać to wydaj komendę i aż się uspokoi - smaczek.
My swojego tak oduczyliśmy Grooviaka szczekać na kogoś kto przychodzi/dzwoni dzwonkiem itp. uśmiech
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
say_yes
guru
guru


Dołączył: 25 Lip 2012
Posty: 4595
Skąd: Varsovia

PostWysłany: Czw 13 Lis 2014, 11:55    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak ktoś dzwowni/puka to jak ten szczeka to wytrenowałam z nim wyjście do pokoju obok na razie uśmiech
I sam sobie tam wchodzi, tylko zaraz chce uciec język

I jak to listonosz to niestety ale muszę go zamknąć tam, bo inaczej by nie wszedł.

"Spokój" ciężko będzie no ale spróbujemy. uśmiech
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
oli_a
guru
guru


Dołączył: 05 Sie 2012
Posty: 2139
Skąd: AT

PostWysłany: Czw 13 Lis 2014, 14:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wiewioreczko pies zmienił sie po kastracji. Zamiast sie uspokoić, wyciszyć, zlagodniec- diabeł w niego wstąpił. Mam podejrzenia, ze został zle wykastrowany (to możliwe?). Chce zabrać go teraz do innego weterynarza i na badania krwi, bo naprawdę z nim jest cos nie tak! Czasem sie zachowuje jakby nie miał kontroli nad własnym ciałem. Biegnie, wpada na ścianę i ucieka. Od czasu do czasu zdarzają sie incydenty ze pies nie chce wychodzić na dwór. Mam wtedy wrażenie, ze boli go odbyt Confused
say ja tez sobie nie wyobrażam oddanie psa, chociaz uwierz mi, nieznośny przy moim psie to mało powiedziane, do tego dochodzi czesto marudzace dziecko, ząbki, kolki... Chwile słabości są zrozumiałe. U nas bez pomocy sie chyba nie obejdzie.
Ale ok... Muszę wziąć sie za to i spróbujemy z tymi smakołykami
_________________
Patryk <3

Oliver <3
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ruda_wiewiórka
moderator
moderator


Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 12149
Skąd: Ze Stumilowego lasu :)

PostWysłany: Czw 13 Lis 2014, 14:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Naprawdępytajnik Aż tak? kurcze, a nie miał problemów z jajkami? W sensie miał oba, na zewnątrz?
Hmmm, jak on się tak dziwnie zachowuje, to zróbcie mu prześwietlenie, bo może coś tak zostało? To raczej dość prosty zabieg, więc raczej nic nie powinno się dziać potem. Ale dla własnego spokoju zrobiłabym zdjęcie.
Może być tak, ze on jest właśnie agresywny bo coś mu dolega, w sensie coś go boli.
Mojemu np. odbijało (gryzł ściany) bo go bolała szczęka, bo był uczulony np.
Obserwuj jego zachowanie i ja bym poszła na konsultację do jakiegoś weta, niekoniecznie do tego, który przeprowadzał zabieg.
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
say_yes
guru
guru


Dołączył: 25 Lip 2012
Posty: 4595
Skąd: Varsovia

PostWysłany: Czw 13 Lis 2014, 14:57    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oli_a rozumiem. W końcu jesteśmy tylko ludźmi.
Sama mam czasem chwile, gdy tak szczeka w lada świat,
że najchętniej bym go czymś zakneblowała.

Hm może i mógł być źle wykastrowany.
Nam pani wet mówiła, że po tym zabiegu będzie właśnie łagodniejszy, bo nie będzie już takiej burzy hormonów.

Jeszcze jakiś czas temu widziałam filmik z klikerem.
To też ma mieć pozytywny wpływ na psa przy szkoleniu.
Coś jak w doświadczeniu Maslowa z psem uśmiech
_________________


Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
ruda_wiewiórka
moderator
moderator


Dołączył: 01 Gru 2011
Posty: 12149
Skąd: Ze Stumilowego lasu :)

PostWysłany: Czw 13 Lis 2014, 14:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kliker owszem, ale dla mnie to dość uciążliwe było. Bo kliker i zaraz ciastko i tak w kółko i jeszcze dodatkowo psa trzymać np. na smyczy. oczko brakowało rąk język
_________________

Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ślubne :: strona główna -> Plotki i porady doświadczonych mam Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 2 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Zamknij

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki.



Warszawa : Katowice : Kraków : Poznań : Wrocław : Łódź : Szczecin : Gdańsk : Toruń : Bydgoszcz : Częstochowa : Olsztyn : Rzeszów : Piła : Zielona Góra : Lublin : Kielce

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group