|
Forum ślubne Ślub-Wesele.pl
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Sasetka maniak


Dołączył: 10 Wrz 2007 Posty: 1927 Skąd: Kielce
|
Wysłany: Pon 8 Mar 2010, 22:48 Temat postu: |
|
|
Jak się romantycznie zrobiło. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
..::Nati::.. maniak


Dołączył: 03 Mar 2010 Posty: 1060
|
Wysłany: Wto 9 Mar 2010, 11:28 Temat postu: |
|
|
Mój przyszły mężuś na maxa się postarał,on chciał ,żeby to było coś wyjątkowego innego,co zapamiętamy do końca życia,a więc od początku...
W święta tzn.w wigilie powiedział mi ,że za 2 tyg.wyjeżdzamy do Egiptu,byłam bardzo zaskoczona,bo wcześniej nic takiego nie planowaliśmy a tu już wycieczka wykupiona ,opłacona itp.ale myślałam,że to prezent na święta chociaż inny prezent i tak dostałam,ale tak to potraktowałam...No i pojechaliśmy w Egipcie oczywiście cudownie u nas ostra zima,bo to styczeń a tam upały,ciepłe słoneczko,wygrzewanie itp no i po paru dniach tam pobyt ukląkł i się oświadczył,ale sceneria była wprost jak z filmu nie po opisania słowami...Kolacja,potem spacer,zachód słońca blisko plaży,palmy ,ukląkł zaczoł do mnie tak slodko mówić,a potem wino...Bardzo miłą niespodzianke mi zrobił...i okazało się,że oczywiście specjalnie dla tego tam pojechaliśmy,wiedział,że moim marzeniem jest właśnie ciepłe słoneczko i PALMY Musiał specjalnie na tą okazje uzbierać pieniążki tak żebym się nie zorientowała,a to nie było łatwe bo pieniążki mamy wspólne i ja wiem ile on zarabia,więc musiał nieźle kombinować i mieć zaskórniaki heh  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
yagna kandydat

Dołączył: 09 Mar 2010 Posty: 21
|
Wysłany: Wto 9 Mar 2010, 12:09 Temat postu: |
|
|
| Ja swój dostałam w bardzo nietypowym miejscu - wagonie restauracyjnym w pociągu , bo w takich okolicznościach sie poznalismy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
_zuzka_ kandydat

Dołączył: 15 Wrz 2009 Posty: 29
|
Wysłany: Wto 9 Mar 2010, 12:21 Temat postu: |
|
|
mi moj narzeczony oswiadczyl sie w ... samochodzie w moje urodziny poniewaz stwierdzil ze skoro polaczyl nas moj samochod to w jego mi sie oswiadczy  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
yagna kandydat

Dołączył: 09 Mar 2010 Posty: 21
|
Wysłany: Wto 9 Mar 2010, 12:23 Temat postu: |
|
|
czyli środki transportu górą  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sasetka maniak


Dołączył: 10 Wrz 2007 Posty: 1927 Skąd: Kielce
|
Wysłany: Sro 10 Mar 2010, 14:50 Temat postu: |
|
|
A mnie się tęskni za starym kadetem... mam z nim miłe wspomnienia:
1.randka i pocałunek przy latarni
2.Zgoda na chodzenie ze sobą
3.czułe chwile z moim misiem... samochód pamięta wszystko
A po wypadku niestety mąż musiał sprzedać samochód bo naprawa wyszła by droższa niż kupno jakieś używanego fiata. A poza tym był to grat także nie żałował go. A mi go żal  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Annoula gaduła


Dołączył: 10 Mar 2010 Posty: 334
|
Wysłany: Sro 10 Mar 2010, 22:29 Temat postu: |
|
|
Mój Narzeczony poprosił mnie o rekę w ciepłą noc na molo nad naszym morzem. To było cudowne doswiadczenie którego nigdy nie zapomnę. Życzę wszystkim Kobietom, aby dane im było przeżyć radość z zaręczyn i późniejszego ślubu. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kejt początkujący

Dołączył: 18 Mar 2010 Posty: 7 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon 22 Mar 2010, 18:55 Temat postu: |
|
|
Mój narzeczony zaskoczył mnie totalnie. Nie, żebyśmy wcześniej nie rozmawiali o ślubie...
Wieczorem wybraliśmy się wspólnie do niedalekiego hipermarketu po szampon i pastę do zębów. Wracamy, wysiadamy z autobusu, miły przyklęka, żeby zawiązać but... i nagle okazuje się, że w ręku trzyma pierścionek.
Nie mogłam się nie zgodzić _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pietruszka początkujący


Dołączył: 21 Maj 2010 Posty: 2
|
Wysłany: Pią 21 Maj 2010, 11:56 Temat postu: |
|
|
W moim wypadku, była to nasza ulubiona knajpa, gdzie zwykle świętujemy ważne dla nas wydarzenia.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kors początkujący


Dołączył: 22 Sty 2010 Posty: 9
|
Wysłany: Sob 12 Cze 2010, 19:09 Temat postu: |
|
|
W poprzednich postach pisałem o zaręczynach, gdzie miałyby się wydarzyć na molo w Sopocie. Pomysł się nie udał bo zabrakło czasu.
Dlatego postanowiłem wykorzystać inna sytuacje. Kiedy przyleciałem do Polski by zabrać swoja ukochana, oświadczyłem się na lotnisku (Lotnisko Gdańsk im. Lecha Walesy). Miałem tylko bagaż podręczny więc wychodziłem jeden z pierwszych. Przy wyjściu czekało dużo osób na swoich bliskich. Uklęknąłem i poprosiłem moją dziewczynę o rękę. Niektórzy mówili ze bylem odważny. Ja porostu czułem ze tak muszę zrobić. _________________ www.michalkors.cytaty.info |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group |
|
|