|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Marga guru


Dołączył: 23 Lut 2011 Posty: 11483
|
Wysłany: Nie 20 Maj 2012, 15:01 Temat postu: |
|
|
Mój mąż według teorii Krzysztofa też mężczyzną nie jest, tym bardziej że uwielbia ładnie się ubrać i bardzo zwraca uwagę na szczegóły. Uff, dobrze, że już po ślubie, bo inaczej może bym jeszcze przemyślała sprawę .
Pralinko, w dzień ślubu ja byłam mniej zestresowana niż mąż, takie to już nasze charaktery i trudno oceniać to w kategoriach: męskie czy kobiece. _________________
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ewelinka89 moderator


Dołączył: 09 Mar 2011 Posty: 9831
|
Wysłany: Nie 20 Maj 2012, 15:11 Temat postu: |
|
|
W sumie jego żona będzie miała łatwiej.. Nie będzie musiała na szybko prasować innej koszuli, bo 'ta chyba nie pasuje'. Gorzej, jak będzie święcie przekonany, że jedne buty wystarczą człowiekowi do szczęścia;p _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pralinka guru


Dołączył: 29 Mar 2011 Posty: 4442 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie 20 Maj 2012, 15:21 Temat postu: |
|
|
Ewelinko już wolę na szybko prasować koszulę, bo "ta chyba nie pasuje" niż odprasowywać koszulę po prasowaniu Bazyla, bo "tamta chyba nie pasuje, a ja sam sobie poradzę" _________________ Ślub cywilny, to aż cywilny, a nie tylko cywilny.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ewelinka89 moderator


Dołączył: 09 Mar 2011 Posty: 9831
|
Wysłany: Nie 20 Maj 2012, 15:29 Temat postu: |
|
|
| Pralinka napisał: | | Ewelinko już wolę na szybko prasować koszulę, bo "ta chyba nie pasuje" niż odprasowywać koszulę po prasowaniu Bazyla, bo "tamta chyba nie pasuje, a ja sam sobie poradzę" |
Mój tak samo prasuje. Nie wiem jak to możliwe, ale po jego prasowaniu wyglądają gorzej, niż po ściągnięciu z wieszaka;p _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
aska00704 gaduła


Dołączył: 07 Lis 2011 Posty: 289 Skąd: Wilków
|
Wysłany: Nie 20 Maj 2012, 15:42 Temat postu: |
|
|
No to według terori Krzysztofa ja nie jestem kobietą bo podejmuje dyzcyzje szybko i raczej pod wpływem chwili. Za to mój K woli wszystko robić powoli i się zastanowić. bo lubi być bardzo dokładny co czasem doprowadza mnie do szału
Inna rzecz że lubie mieć wszystko przygotowane z dużym wyprzedzeniem, żeby nic nie robić na ostatnią chwilę, w przeciwieństwie do mojego K któremu nigdy się nigdzie nie śpieszy  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nheledore moderator


Dołączył: 15 Lip 2011 Posty: 6798 Skąd: K/T
|
Wysłany: Nie 20 Maj 2012, 20:20 Temat postu: |
|
|
Pralinko, wychodzi na to, że Bazyl ma podobne usposobienie, a przynajmniej pogląd na ślub do mojego.
Ja też po pierwsze nie uważam, że wszystko musi być idealne, a po drugie też mam wizje, jak zalewam suknię winem albo barszczem, jak łamię rękę podczas ślubu albo nogę tuż przed Prześladują mnie takie dziwne myśli pod tytułem: co może się wydarzyć, co przeszkodzi w spokojnej celebracji ślubu. Niektórych z nich nie należy publikować  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ewelajn moderator


Dołączył: 30 Sie 2011 Posty: 13532 Skąd: za 7 górami, za 7 lasami...
|
Wysłany: Nie 20 Maj 2012, 20:30 Temat postu: |
|
|
ciekawe teorie , to u nas role są na odwrót, u mnie podjęcie decyzji to moment , u narzeczonego to proces , ja mogę myśleć o stu rzeczach na raz, on o kilku .
Interesuje się nawet sukienką, czasem nawet nie mówi,że coś załatwił - np urlop na wrzesień, bo to powinno być oczywiste, oczywista oczywistość
wiesz Krzysztof, ja wychodzę do pracy w 10 minut, wybieram rzeczy w 5 sekund, bo tyle mam czasu  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Symfonia uzależniony


Dołączył: 22 Mar 2012 Posty: 597 Skąd: z Nibylandii
|
Wysłany: Nie 20 Maj 2012, 20:33 Temat postu: |
|
|
Ja jak jeszcze pracowałam na zmiany to mając na rano wstawałam o 5.10 i 5.20 wychodziłam na autobus czyli 10 min na ubieranie i podmalowanie oczu. Rzadko kiedy muszę dłużej pomyśleć nad czymś. Lubię organizację, dobrą organizację. Zwykle idzie mi to gładko. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ewelajn moderator


Dołączył: 30 Sie 2011 Posty: 13532 Skąd: za 7 górami, za 7 lasami...
|
Wysłany: Nie 20 Maj 2012, 20:38 Temat postu: |
|
|
Symfonia, ja wstaję jeszcze wcześniej i tak wychodzę - organizacja niesamowita, przy pracy na 8 przez godzinę wychodzę z domu, a tak - 10 minut i ja juz w aucie jaka oszczędność spania i wszystkiego  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Symfonia uzależniony


Dołączył: 22 Mar 2012 Posty: 597 Skąd: z Nibylandii
|
Wysłany: Nie 20 Maj 2012, 20:40 Temat postu: |
|
|
Natomiast moje Kochanie wstaje o 6. a do pracy wychodzi o 7. Ale on jeszcze śniadanko musi zjeść. Ja nie jem rano ale raczej tyle czasu bym nie potrzebowała  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Zamknij
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies możesz określić w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Warszawa : Katowice : Kraków : Poznań : Wrocław : Łódź : Szczecin : Gdańsk : Toruń : Bydgoszcz : Częstochowa : Olsztyn : Rzeszów : Piła : Zielona Góra : Lublin : Kielce
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group |